andwhatmenuksięga gościMój profilmój avatararchiwumlinkiulubieniLicznik odwiedzinZajrzało tutaj już 1365 osóbPowered by blog 4u |
blog złych wiadomościtytuł 8.Dobra wiem. Za trzy minuty będzie wigilia. Dzień rodzinny, spokojny. Tak. Jestem śpiąca, co w sumie trochę ma mnie usprawiedliwiać w pisaniu głupot, chociaż, to chyba nic nowego, że piszę głupoty.Nie wiem, nieważne. Jest zimno i smutno, wcale nie czuję świąt. Media psują wszystko. Nie chodzi mi tutaj tylko o reklamę coca-coli, no, może trochę też. Bardziej chodzi mi o zabijanie oczekiwania na święta przez hipermarkety, no bo co to za święta, na widok, których już rzygam, głównie przez wystrój sklepów, który jest od listopada. Ja wiem, że to ma przyciągać klientów, ale... mówilam już, że pierdolę bezsensu?
andwhat 24/12/2009 00:06:45 [komentarzy 3] Komentuj
tytuł 7."zbyt dumni by do siebie wrócić, zbyt zakochani by zapomnieć"Świat jest popierdolony, o
andwhat 19/12/2009 23:56:43 [komentarzy 1] Komentuj
tytuł 6.do u remember rock'n roll radio?i zaczęło się. Okres przedświątecznych kłótni, uniesień, zakupów i wielkich porządków. Dlaczego to wszystko jest tak cholernie przesiąknięte hipokryzją? Ludzie, którzy nie chodzą cały rok do kościoła, nagle, w grudniu robią się pobożni, mili, dobrzy. To nie tak przecież ! Nie chodzi o to, żeby w adwencie być dobrym katolikiem, iść do kościoła, wrzucić na tacę i móc się tym szczycić. Nie lubię świąt, z tego powodu. Fajnie jest siedzieć wieczorem przy choince, rozpakowywać prezenty i pobyć z bliskimi, ale do cholery po co te całe szaleństwo? Święta trwają 3 dni, a ludzie szaleją jakby miały trwać miesiąc, chodzą po sklepach, robią generalne porządki, po co? Nie wiem. Ludzie kłócą się przez cały rok tylko po to, żeby móc w jeden wieczór pobawić się w kochającą rodzinę. Czyż nie lepiej byłoby szanować się cały rok, a nie w wigilię życzyć sobie wszystkiego najlepszego i do najbliższych świąt kłócić się?
andwhat 13/12/2009 11:34:36 [komentarzy 3] Komentuj
tytuł 5.wszystkie ulice prowadzą do nikąd...Nie wiem. Nic. Właściwie to nic nie wiem. Kompletnie. Nie wiem na czym stoję chyba w każdej możliwej dziedzinie życia. Tak. Życie jest niesprawiedliwe. A najgorsze w tej niesprawiedliwości jest to, że nawet nie mam kogo o nią posądzić. Nawet do samej siebie nie mogę mieć pretensji ( o dziwo ! ) Staram się. Próbuję. Na nic to wszystko. Wszystkie starania. Bo co, jeśli ktoś przez cały semestr nie chodzi na matematykę, olewa ją, nic nie robi, to ma ndst, prawda? Ale jeśli ktoś inny jest zawsze na lekcji, słucha, chodzi na poprawy, odrabia zadania, mimo iż nie potrafi tej zasranej matematyki, a mu wychodzi ndst to też będzie miał ndst. Tak właśnie jestem w tej zajebistej sytuacji. W tej, jak i w wielu innych zajebistych sytuacjach. Ale z drugiej strony na co moje starania skoro i tak mam oceny jakie mam, za mało się staram? Być może, nie wiem. On the other hand, wiem, że gdybym ja miała mieć ocenę pozytywną to byłoby to niesprawiedliwe dla kogoś kto ma oceny pozytywne. Więc, gdzie tu sens i gdzie logika?
andwhat 9/12/2009 21:01:43 [komentarzy 1] Komentuj
tytuł 4.wehikuł czasu to byłby cud...Czas gdy marzenia legły w gruzach, a ludzie uświadamiają Ci, że jesteś beznadziejny. Czas, w którym nie ma dobrych chwil, każdy czyn to porażka, każde słowo to pogarda w Twoją stronę. Najwyższa pora stanąć przed lustrem i wyśmiać siebie w twarz. Pora się ogarnąć. Pora naprawić błędy i głupstwa. Z jedyną nadzieją, że nie jest za późno.
andwhat 3/12/2009 15:24:13 [komentarzy 1] Komentuj
|